RSS
piątek, 23 listopada 2007
Opuściła mnie....

Pseudo przyjaciółka....tyle lat człowiek pokładał ogrom nadzieji w drugim człowieku...i po raz kolejny trzeba sie na nim zawieść. Zmiany na gorsze, cóż za niespodzianka ! Marnym e-mailem zakończyła ponad 5-letnią znajmość....Mogło być jej przykro, gdyż wybrałam tego dnia wykłady zamiast imprezy, ale żeby to był powód by tak to rozegrać? Wspomniała również, że się zmieniłam....zapewne w pewnym sensie tak, nie jestem już naiwna idiotką jarającą się kultem miłości. Zapewne miała wystarczająco dużo powodów, by potraktować mnie jak śmiecia....zapewne....nie wnikam w to. Nikogo nie zmuszam, by przy moim boku był.. Koniec jej kłamst i egoizmu !

 

                                                       znowu pragnę ciemnej miłości
miłości która zabija
tak
o śmierć modli się
skazany

przyjdź dobra śmierci
rozrzutna bądź jak noc sierpniowa
bądź ciepła
dotknij mnie lekko

odkąd poznałam jej prawdziwe imię
przygotowuję moje serce
na ostatni urwany
wstrząs

 

 Poświatowska Halina


 

22:18, ally_mcbeal
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 listopada 2007
few words....

"Jesień"   

  Najsilniejsze pojedyńcze liście wciąż kurczowo trzymają się gałęzi.Czują się już martwe,jednak nie chcą upaść wprost na ziemię.Wiszą obumarłe bez nadzieji na cud.Znają swój los...mimo to wciąż istnieję...

22:11, ally_mcbeal
Link Dodaj komentarz »