RSS
poniedziałek, 26 czerwca 2006
Za kłamstwa powinno się ludzi zabijać !!!
Wówczas nikt by nie cierpiał, a w szczególności ja. Znów nakryłam go zapewne na kłamstwie. Moja intuicja jest świetna, i wiem,że przyprawia mi rogi, podczas gdy ja czekam wiernie jak pies. Ciekawe, jaką wymówkę tym razem mi wciśnie.., że na jego koncie był jego kumpel? Tak bardzo żałuję, że on wciaż potrafi mnie zranić- tutaj, w środku....nie potrafię żyć dłużej z trucizną.
23:58, ally_mcbeal
Link Komentarze (1) »
sobota, 24 czerwca 2006
Depresja nie opuszcza mnie na krok

Strasznie źle się czuję. Zastanawiam się, po co wogóle wstałam z łóżka ? Wiem, że moje życie do dnia ostatniego będzie tylko i wyłącznie kolcami usłane. Jak pogodzić się z wieczną udręką, samotnością, cierpieniem... czy możliwe jest jakiekolwiek życie pośród łez ? Po co żyć, po co oddychać, skoro każdy oddech sprawia ogromny ból ? Myśli samobójcze nigdy mnie nie opuszczą....nie ma co się dziwić- każdy marzy o raju...mi widocznie na ziemi nie jest on pisany....

16:29, ally_mcbeal
Link Komentarze (1) »
czwartek, 22 czerwca 2006
Czy robię / zrobię coś źle?

Coraz bliżej do przyjazdu B. Ciekawe, czy rzeczywiście przyjedzie i jak to wszystko się potoczy. Wydaje się być taki miły, lecz ja doskonale wiem o tym, iż pozory mylą. S nic o tym nie wie, i się nigdy nie dowie. Nie planuję go zdradzić, a może to już będzie w pewnym sensie zdrada ?.... i czemu ja się przejmuję? S nie jest idealny, to ja również nie będę. Mam okazję poznać kogoś, kto możliwe, że będzie kochany- nie zmarnuję tej szansy- zaryzykuję. Niby kocham S, ale już cięzko mi wyobrazić sobie naszą wpólną przyszłość.., a zarazem ciężko mi wyobrazić sobie życie bez niego !!! sama siebie nie rozumiem, i pewnie nigdy nie zrozumię.... Ludzie dobrzy sa gatunkiem wymierającym, ale oni istnieją, musze o tym pamiętać. Tylko tak bardzo boję się zaufać, "strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie "... , tyle ludzi już mnie skrzywdziło...

21:29, ally_mcbeal
Link Komentarze (2) »
środa, 21 czerwca 2006
Niewolnica toksycznej miłości...

Mam dość....siebie, jego, i tej obsesji....wmówiłam sobie, że to miłość, przeznaczenie, a w rzeczywistości to tylko moje chore urojenie...serce do niego lgnie, umysł zakazuje mi go na oczy ujrzeć,  co ja mam zrobić? Jak można być wiernym i oddanym komuś, kto nie zna znaczeń tych słow. Kto zdradza, kłamie, oszukuje, wykorzystuje, nie szanuje....

Między nami nic nie było!

Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych,

Nic nas z sobą nie łączyło

Prócz wiosennych marzeń zdradnych;

 

Prócz tych woni, barw i blasków

Unoszących się w przestrzeni,

Prócz szumiących śpiewem lasków

I tej świeżej łąk zieleni;

 

Prócz tych kaskad i potoków

Zraszających każdy parów,

Prócz girlandy tęcz, obłoków,

Prócz natury słodkich czarów;

 

Prócz tych wspólnych, jasnych zdrojów,

Z których serce zachwyt piło,

Prócz pierwiosnków i powojów

Między nami nic nie było!

21:43, ally_mcbeal
Link Komentarze (3) »
I don't give a fuck

Nie piszę tego dla Was, tylko dla samej siebie. Jeśli ktoś zechce to czytać- jego sprawa. Ja jedynie pragnę pisać coś do samej siebie, przynajmniej mam pewność, że taka pamiątka pozostanie na zawsze. Dokument Word czy też zeszyt - zawsze może z nimi coś się stać. To takie małe wprowadzenie. Nudzi mi się cholernie, cały dzień przesiedzony w domu, nie licząc 2 spacerów z psem. Jeden obowiązkowo na deszczu- trzeba było wykorzystać wspaniałą jak dla mnie pogodę. Rano friend zrobiła mi frencha, trochę krzywo, ale od razu czuję się lepiej, jak zadbana kobita :) trzeba by było jeszcze brwi wyregulować i wziaśc się ogólnie za siebie. Ale właściwie po co i dla kogo? Cy będę lepiej się czuć z tapetą na twarzy? Wszystko mam gdzieś, ale przynajmniej chciałabym to jakoś zmienić...

18:31, ally_mcbeal
Link Komentarze (1) »